Dzień jak ze snu… – ProgresSing
fade
456
post-template-default,single,single-post,postid-456,single-format-standard,eltd-core-1.4.1,malmo-ver-1.9,eltd-smooth-scroll,eltd-smooth-page-transitions,eltd-ajax,eltd-grid-1300,eltd-blog-installed,eltd-footer-with-bg-image,eltd-header-standard,eltd-sticky-header-on-scroll-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-slide-from-bottom,eltd-header-style-on-scroll,eltd-search-slides-from-header-bottom,wpb-js-composer js-comp-ver-6.2.0,vc_responsive

Blog

Dzień jak ze snu…

Jako, że pogoda na dworze słaba i z chęcią wracam do letnich wspomnień, trafiając na ten filmik postanowiłam go upublicznić. Po to, żeby pokazać Wam, że ja na serio uważam, iż Głos to radość! 🙂 Nie tylko jako piękny śpiew artystów na koncertach, ale też domowe wygłupy, zabawa, dystans, luz. To nagranie miało być pozdrowieniem dla Mamy z moich wymarzonych, długich wakacji i nic nie pasowało bardziej, niż fragment piosenki Majki Jeżowskiej (mojej ulubionej piosenkarki z wczesnego dzieciństwa), który często sobie śpiewamy w domu. Nie po to, żeby było ładnie, tylko nas to zwyczajnie bawi. A teraz tak sobie myślę, że Wam to pokażę jako przekaz, że nie tylko głębokie procesy emocjonalne czy techniczne ćwiczenia uwalniają nasz Głos, ale także a może przede wszystkim – Wewnętrzne Dziecko, które lubi sobie fałszować, krzyczeć, piszczeć, śpiewać swoje zmyślone wersje piosenek z mamą i mieć w dvpie co inni sobie pomyślą. Ja to w sobie kocham, widzę na tym filmie 100% Siebie i takie podejście do Głosu propaguję. Dzięki Mamo.

Share